|
Pokusa - kłamstwo

1 Niedziela zwykła Mt 4,1-11
Wielki Post, pustynia, kuszenie Jezusa. Znamy dobrze
ten obraz, ale gdzie w tym wszystkim jest moje miejsce? Człowiek jest
postawiony między Bogiem i szatanem. Jest tym, o którego toczy się walka.
Jezus, Bóg, który stał się człowiekiem w naszym imieniu odrzuca wszystkie
pokusy szatana. Przy tym wskazuje nam bardzo ważne kryterium naszych
wyborów. „Napisane jest”, czyli Bóg powiedział. Boże słowo, Jego wola
powinna być dla człowieka wierzącego ostatecznym kryterium wszelkich
decyzji i wyborów.
Jezus od początku do końca idzie drogą posłuszeństwa Ojcu. To
posłuszeństwo doprowadzi Go do śmierci na krzyżu, ale ostatecznie do
zmartwychwstania i życia. Bóg daje życie tym, którzy za Nim idą, są
posłuszni Jego słowu. Bóg daje prawdziwe życie, szatan proponuje
„pozorne” życie. To trochę tak, jak gdyby ktoś nam proponował prawdziwy
dom, a ktoś inny tylko ładnie wyglądającą atrapę, czy papierowy projekt
domu (wersję wirtualną). Różnica jest oczywista. W takim konkretnym
przypadku wybór też nie byłby trudny.
Jednak w przypadku pokus, wartości duchowym wszystko jest trochę
bardziej złożone i skomplikowane. Trzymając się powyższego przykładu.
Szatan proponuje atrapę domu, którą możemy zobaczyć, dotknąć, skorzystać
z niej od razu. Bóg proponuje dom, nie ręką ludzką zbudowany, lecz
wiecznie trwały w niebie (por. 2 Kor 5, 1), którego jednak nie możemy ani
zobaczyć, ani dotknąć. Co wybieramy? Niestety często to, co jest tylko
pozorem rzeczywistości, pozorem życia, szczęścia. Ponieważ górę bierze
nasza niecierpliwość, kierowanie się chwilowym poruszeniem, pragnieniem,
upodobaniem, bez głębszej refleksji.
Gdy przychodzi refleksja jest już za późno. Działanie pokusy można
w pewnym stopniu porównać z dzisiejszą reklamą. Jej celem jest
nakłonienie człowieka do nabycia określonych produktów, nie zawsze
koniecznych, czy potrzebnych. Gdy człowiek będzie działał pod wpływem
chwili, bez refleksji, może wiele stracić. Pokusa jest zawsze kłamstwem,
reklama nie zawsze ukazuje całą prawdę, najczęściej akcentuje to, co
korzystne dla producenta, sprzedawcy, skrzętnie ukrywając to, co może
zniechęcić potencjalnego klienta (nabywcę).
Szatan jest ojcem kłamstwa i przeciwnikiem życia (por. J 8, 44).
Wiele obiecuje, ale są to puste słowa, dramat rozpoczyna się wówczas, gdy
człowiek w to uwierzy. „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi
pokłon” (Mt 4, 9). Problem polega na tym, że wielu uwierzyło temu
zapewnieniu. Człowiek chce mieć jak najwięcej, najlepiej „wszystko”,
dlatego się kłania. A Chrystus nam dzisiaj przypomina, że człowiek żyje
tylko dzięki słowu, „które pochodzi z ust Bożych”. Szatan przegrał na
krzyżu, w momencie śmierci opuszcza człowieka, a Chrystus przeprowadza ze
śmierci do prawdziwego życia, którego Panem i Dawcą jest Bóg.
ks. Michał Pacyna
Opiekun nr 3(254) 2008
|