DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Ziarno Słowa

Decyzje

23 Niedziela zwykła Łk 14,25-33

 W każdym dniu czeka na nas wiele decyzji. Jedne są bardzo zwyczajne, codzienne, takie, które podejmujemy niemal mechanicznie. Ale bywają i takie, które do łatwych nie należą. Takie od których bardzo wiele zależy, również takie, które podejmujemy tylko raz w życiu. Do takich należą te, które wiążą się z wyborem życiowej drogi, z wyborem powołania.
   Jezus podaje nam dzisiaj uniwersalną zasadę bardzo pomocną przy podejmowaniu wszelkich decyzji. Mówi o człowieku zamierzającym budować wieżę i królu przygotowującym się do bitwy. W jednym i drugim przypadku Jezus podkreśla, że wpierw należy „usiąść i obliczyć, usiąść i rozważyć”. To wydaje się takie oczywiste. Ale życie pokazuje, że mimo tej oczywistości nie zawsze o tym pamiętamy. Ile jest błędnych decyzji w naszym życiu? Dlaczego nie stosujemy tej tak bardzo oczywistej zasady? „Usiąść i rozważyć”, tylko tyle i aż tyle.
   Narzekamy dzisiaj często na pośpiech, zabieganie, brak czasu. To wszystko rzutuje zapewne także na nasze decyzje. Ale tym bardziej wobec takich wyzwań codzienności powinniśmy pamiętać, że pośpiech nie jest dobrym doradcą. Przypomina się w tym momencie znane powiedzenie, które mówi, że „gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy”. Oczywiście są sytuacje wymagające szybkich decyzji i natychmiastowego działania. Ale wracając to wcześniejszego powiedzenia, trzeba zauważyć, że szatan cieszy się ze złych decyzji i wyborów człowieka. A takich jest najwięcej w pośpiechu, bez refleksji i zastanowienia. Ile razy człowiek chciałby zmienić decyzję, ale jest już za późno?
   Im ważniejsza decyzja tym więcej trzeba czasu na „obliczanie i rozważanie”. Kandydat do kapłaństwa, czy życia zakonnego przez kilka lat formacji przygotowuje się do podjęcia ostatecznej decyzji. Co więcej całe dotychczasowe życie młodego człowieka przygotowuje go do podjęcia tej decyzji. Trochę inaczej wygląda to w przypadku sakramentu małżeństwa. Tutaj czas, który mija od poznania się do podjęcia decyzji na całe życie jest niekiedy zatrważająco krótki. Ale chodzi nie tylko o czas, bardzo ważne jest także roztropne, spokojne rozważnie tej decyzji. Rozważenie w kontekście poznania siebie i drugiej strony. Czy stać mnie na podjęcie „budowy” małżeństwa i rodziny? Czy starczy mi sił, wytrwałości, mocy ducha, aby dotrzymać słowa danego drugiemu człowiekowi przed Bogiem? Jezus mówi dzisiaj, że jeżeli nie stać mnie na dokończenie budowy to nie powinienem jej rozpoczynać. Mówi także o bardzo konkretnych wymaganiach, które stawia swoim uczniom. One są aktualne w każdym powołaniu. Właściwa relacja do rodziców i najbliższych, noszenie krzyża, gotowość na wyrzeczenia. Słuchajmy Jezusa i bądźmy uczniami, którzy podejmują dobre decyzje.
ks. Michał Pacyna
Opiekun nr 18(243) 2007

 

Copyright 2007 JoWaL