DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Ziarno Słowa

Nowy początek

3 Niedziela Wielkanocna J 21,1-19

 Apostołowie są rozproszeni, św. Jan pisze o siedmiu, gdzie są pozostali, co się z nimi dzieje? Próbują na nowo znaleźć swoje miejsce w życiu. Ci, którzy są razem wracają do poprzedniego zajęcia, do łowienia ryb. Wracają tam, gdzie spotkali Jezusa; tam, gdzie zostali powołani, nad jezioro Galilejskie (Tyberiadzkie). Jakby nagle zniknęło to wszystko, co przeżyli u boku Jezusa, są w tym samym miejscu. Co czują, co myślą, może żałują tych lat, które w tym momencie wydają się „stracone”?
    Doświadczenie, które nie jest obce człowiekowi. Zaczynać kolejny raz od początku. Pomimo trudu, wysiłku zobaczyć, że jesteśmy ciągle w tym samym miejscu. Doświadczenie rezygnacji, zniechęcenia. Doświadczenie nocy, ciemności, bezowocnej pracy, jak w przypadku Apostołów. Ale wraz ze światłem nowego dnia pojawia się Jezus. Staje na brzegu naszego zniechęcenia, rezygnacji. Przychodzi i mówi spróbujcie jeszcze raz, „zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie” (J 21, 6).
    Każdy poranek nowego dnia przynosi nową nadzieję. Otwieramy oczy i co widzimy? Jezusa stojącego na „brzegu” tego dnia, czy cały ogrom spraw, problemów, które przed nami? On przychodzi każdego dnia, daje, przynosi nam ten nowy dzień. Ale jednocześnie chce z nami nawiązać dialog, chce zapytać jak Apostołów czego nam brakuje, co nas niepokoi. Chce zachęcić do działania, do podjęcia wysiłku, który z Nim będzie owocny, „zarzućcie, a znajdziecie”. Apostołowie posłuchali Jezusa i dobrze na tym wyszli. Jakże zupełnie inaczej może wyglądać każdy dzień naszego życia, jeżeli rozpoczniemy go od spotkania z Jezusem, od modlitwy.
   Tak może być każdego dnia, ale tak może być również w każdym trudnym momencie naszego życia. W sytuacjach, które przypominają położenie Apostołów po ukrzyżowaniu Jezusa. Ktoś zawiódł, nie dotrzymał słowa, zdradził, oszukał. Wydaje się, że nie da się cofnąć czasu, zmienić tego co się stało, naprawić. Ale można przebaczyć, dać jeszcze jedną szansę. Popatrzmy na Jezusa, który staje na brzegu. On przychodzi do tych, którzy Go opuścili, zawiedli, rozmawia z Piotrem, który wprost się Go wyparł. Przychodzi, aby im powiedzieć, że mogą rozpocząć od nowa, dostają jeszcze jedną szansę. A jakby tego było mało to właśnie do Piotra, tego który najbardziej zawiódł Jezus kieruje pytanie o miłość. Potwierdza swój wcześniejszy wybór: „Paś owce moje”. Zadziwiająca jest postawa Jezusa. Nie zgłębimy tajemnicy Jego miłości, ale możemy jej doświadczyć. Zostawił nam sakrament pojednania. Sakrament miłosierdzia. Tutaj zawsze można przyjść i rozpocząć od nowa. Tutaj mówi nam, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Pamiętajmy o tym, pamiętajmy także o tym, jak wiele Jezus przebaczył Piotrowi, jak wiele otrzymał skruszony łotr.
ks. Michał Pacyna
Opiekun nr 8(233) 2007

 

Copyright 2007 JoWaL