DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Ziarno Słowa

Droga do grobu

Zmartwychwstanie Pańskie J 20,1-9

 Grób jedno krótkie słowo, ale jak wiele mówi. O życiu, o śmierci, o przemijaniu, o człowieku, którego już nie ma między nami. Przypomina nam trudną prawdę o naszym życiu. A jednak mimo tego nie uciekamy od grobów. Wprost przeciwnie, pamiętamy, przychodzimy, dbamy o nie, dlaczego? Bo ten konkretny grób to nie tylko miejsce, ale to „człowiek”, z którym chcemy się spotkać, z którym nadal pragniemy utrzymywać kontakt. Przychodzimy, bo wierzymy, że grób to nie koniec, że to tylko brama do prawdziwego życia.
    Dzisiejsza Ewangelia kilkakrotnie mówi o drodze do grobu. Centrum, wokół którego koncentruje się cała akcja, jest pusty grób Chrystusa. Maria Magdalena udaje się do grobu, Piotr i ów drugi uczeń biegną do grobu, wchodzą do jego wnętrza. Niepokoi ich pytanie: dlaczego grób jest pusty? Ale właśnie ten pusty grób staje się punktem zwrotnym w ich życiu. Spełniają się wcześniejsze słowa Chrystusa, który trzykrotnie zapowiadał swoje zmartwychwstanie. Mówił także o naszym zmartwychwstaniu: „Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach usłyszą głos Jego, a ci którzy pełnili dobre czyny pójdą na zmartwychwstanie życia, ci którzy pełnili złe czyny na zmartwychwstanie potępienia” (J 5, 28 – 29). Te słowa dają nam wielką nadzieję.
   Bardzo potrzeba nam tej wiary i nadziei, że nasze życie nie kończy się w momencie śmierci. Potrzebujemy Chrystusa, który nas przeprowadzi przez doświadczenie grobu. Bo używając słów dzisiejszej Ewangelii można powiedzieć, że całe nasze życie jest drogą, pielgrzymowaniem „do grobu”. Wszystko czego w życiu doświadczamy boleśnie nam o tym przypomina. Upływający czas, szwankujące zdrowie, bliscy, którzy odchodzą i ich groby, które na razie nie są jeszcze puste.
   Ale Chrystus zmartwychwstał i czeka na nas w „naszym grobie”. Czeka na jego krawędzi, na granicy między światłem i ciemnością, aby przeprowadzić każdego z nas do niegasnącej światłości. Jeżeli wierzę Chrystusowi, ufam Jego słowom to moje życie nie jest drogą do grobu, ale drogą do domu Ojca. Drogą do życia, która wiedzie, prowadzi przez grób, przez doświadczenie cierpienia, krzyża, własnej bezradności, do przekonania, że tylko Bóg może mi dać prawdziwe życie, zbawienie.
   Wpatrujemy się dzisiaj w „puste groby” w naszych świątyniach. Nie ma w nich Chrystusa, zmartwychwstał i poszedł szukać tych, którzy zwątpili widząc Go na krzyżu. Tych, którzy się rozproszyli, uciekli. Dzisiaj też poszedł szukać tych, którzy zrezygnowani podążają do swojego „Emaus” myśląc, że to już koniec. Przychodzi i będzie przychodził nieustannie, aby wyjaśniać nam Pisma, aby łamać dla nas chleb. Pozwólmy przyłączyć Mu się do nas, do naszych codziennych spraw, problemów, aby nasze życie było drogą z Nim i do Niego, a nie tylko drogą do grobu.
ks. Michał Pacyna
Opiekun nr 7(232) 2007

 

Copyright 2007 JoWaL