|
Łk 20,27-38
„W Polsce najwięcej jest lekarzy”. Powiedzenie to może nie jest prawdziwe
pod względem formalnym, natomiast tkwi w nim prawda o tym, że my, Polacy,
rzeczywiście uważamy się za fachowców w dziedzinie zdrowia i prawie
wszyscy doskonale potrafimy „leczyć” siebie lub innych.
Jest chyba jeszcze jedna dziedzina, na której znamy się tak doskonale:
jest nią wszystko to, co jest związane z wiarą i Kościołem, zwłaszcza
katolickim. Ciekawe, że ta swoista prawidłowość dotyczy ludzi także w
innych częściach świata. Usłyszałem niedawno, że jeden z kandydatów na
prezydenta USA, deklarujący się jako katolik, powiedział, że szanuje
Kościół i biskupów, ale się z nimi nie zgadza (!). Dotyczyło to takich
kwestii, jak aborcja, lub tzw. „małżeństwa” homoseksualne. Szanuje, ale
się nie zgadza!
Święty Łukasz pokazał nam dzisiaj Pana Jezusa, do którego przychodzą tacy
właśnie „wybitni znawcy” spraw Bożych i zadają Mu podchwytliwe pytanie.
Tyle tylko, że w tym pytaniu ujawniają całą płytkość swojego myślenia.
Widać doskonale, jak prymitywne i naiwne są ich wyobrażenia o Bożych
sprawach. Chrystus ze spokojem, cierpliwie ukazuje im prawdę, która
wyraża się ostatecznie w kilku prostych słowach: „Bóg nie jest Bogiem
umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”.
Współcześni „specjaliści” od Pana Boga i Jego spraw, podobni do tych
sprzed wieków, mnożą się ostatnio jak grzyby po deszczu. Spotkać ich
można dosłownie na każdym kroku. To oni wiedzą najlepiej, co powiedział
św. Augustyn o aborcji, co Stary Testament mówi o karze śmierci, czy też
kiedy Papież ma rację, a kiedy jej nie ma. Pokazują nam te „autorytety” w
telewizji, każą nam ich słuchać w radiu, dają im całe strony w gazetach.
A wielu spośród nas słucha ich, czyta i... przytakuje. Zawsze wtedy
interesuje mnie, czy pozwolilibyśmy takiemu „specjaliście” naprawić nasz
telewizor czy złożyć złamaną nogę?! W takich sytuacjach szukamy jednak
prawdziwego specjalisty! Natomiast w przypadku spraw duchowych dajemy się
wodzić za nos ludziom, którzy często tak naprawdę nie wiedzą, o czym
mówią! A to, co mówią, ma na celu osiągniecie ściśle określonego interesu
politycznego.
Trzeba sobie powiedzieć jasno i otwarcie: nie ma „specjalistów od Pana
Boga”. Są tylko dzieci Boże, ludzie wiary; niektórzy z nich otrzymali
łaskę trochę bliższego poznania Jego tajemnic. Ale i oni są wiarygodni
tylko wtedy, gdy są prawdziwie, szczerze, głęboko wierzący.
Jedynym prawdziwym Nauczycielem jest Jezus Chrystus. On i tylko On jest
Specjalistą od Bożych spraw. Jemu możemy zaufać, On nas nie oszuka, nie
okłamie, nie zawiedzie, bo tylko On nie ma w tym żadnego interesu.
ks. Janusz Giera
Opiekun nr 23 (169) 2004
|