DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

 

Tańczyć w Adwencie? Kwestia naszego sumienia

Do niedawna postawienie takiego pytania osobom, które przyznają się do chrześcijaństwa wywołałoby święte oburzenie, a już na pewno byłoby dużym nietaktem. Myślę, że przeważająca większość czytelników Opiekuna wzrastała w przeświadczeniu, że okres Adwentu należał do czasu pokutnego i bezwzględnie zabraniał organizowania jakichkolwiek zabaw. Wynikało to z tego, iż powszechnie uważano czas poprzedzający święta Bożego Narodzenia za okres pokuty i w pełni starano się realizować treść ówczesnego piątego przykazania kościelnego: „w czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać.”

Obecne brzmienie czwartego przykazania głosi, aby w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach. Z kolei zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, w Kościele okresami pokutnymi są poszczególne piątki i czas Wielkiego Postu. Adwent więc nie zalicza się do wspomnianego wyżej okresu. Jest to radosne oczekiwanie na Zbawiciela. Na pierwszy rzut oka widać, że nie ma prawnych przeszkód, by organizować w tym czasie zabaw. Jednak, gdy się dłużej nad tym zastanowić, wówczas domaga się od nas głębszej rozwagi słowo kluczowe Adwentu. Jest nim oczekiwanie!

Wydaje się, że skoro ma to być wyczekiwanie na Kogoś wyjątkowego, to nie wypada w tym czasie oddawać się nastrojom karnawałowym. Nawet między ludźmi, każde planowane spotkanie wymaga wcześniejszego przygotowania się, pomyślenia o koniecznych do spełnienia rzeczach. Nikt rozsądny nie myśli wówczas o osobistych przyjemnościach, a jedynie o tym, by stworzyć jak najlepsze warunki do przyjęcia spodziewanego gościa. W końcu na zabawę będzie czas później. A przecież Adwent to czas przygotowania się na spotkanie z Bogiem, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. W kościołach rozbrzmiewa nawoływanie: „Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki.” (Mk 1, 3). Tym przygotowaniem ma być modlitwa i nawrócenie, zerwanie z grzechem i czujność.

Po drugie, nie należy zlekceważyć i w konsekwencji znieść wielowiekową tradycję naszego narodu, który przez pokolenia uświęcał czas Adwentu powstrzymywaniem się od wszelkich zabaw. W końcu przyświecała temu szlachetna i pełna prostej wiary myśl, że w bezkrytycznym uleganiu wszelkim zachciankom kryje się zwodnicza pułapka osłabienia wrażliwości na sprawy wiary i moralności.

Wreszcie pojawia się trzeci argument. Otóż jeśli dziś zlekceważymy zachętę, by powstrzymać się od zabaw w Adwencie, jutro może się okazać, że udział w niedzielnej Mszy św. domagać się będzie gruntownej rewizji, gdyż przeszkadza on w efektywnym robieniu zakupów czy w pełni wykorzystanym czasem w zrelaksowaniu się na łonie natury. Już dostrzec można, w jaki sposób katolicy traktują dzień męki i śmierci Chrystusa. Bez najmniejszego wahania organizuje się w piątki zabawy i dyskoteki. Spożywanie w tym dniu pokarmów mięsnych staje się normalnością. I tak, krok po kroku, sami zabijamy w sobie ducha pobożności.

Zamiast podsumowania

Dojrzałość osobową człowieka mierzy się jego zdolnością i umiejętnością dokonywania wyborów. Nie wszystko musi być wyraźnie napisane. Są sprawy, które należy umiejętnie wyczuwać w swoim sumieniu. Sądzę, że do nich należeć będzie kwestia powstrzymania się od zabaw w okresie, który wprawdzie nie jest traktowany jako pokutny, co jednak nie oznacza, że zwalnia nas od wewnętrznej zadumy i zewnętrznej powściągliwości. Tak więc wobec nowej rzeczywistości przyjdzie nam zdać egzamin z naszej pogłębionej wiary.

ks. Jacek Bąk
 

Copyright 2002 KrisPlo