DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

 

 

Święta Anna - babcia Jezusa Chrystusa

 Pomimo, że św. Anna była bezpośrednio związana z rodziną Zbawiciela, gdyż wydała na świat Maryję, Matkę Jezusa Chrystusa, to jednak Ewangelia zupełnie milczy na jej temat. Dopiero napisane sto lat po Ewangelii pisma wczesnochrześcijańskie zwane apokryfami zawierają wzmiankę o św. Annie. Wśród wielu zawartych tam fantazji i bajek, znaleźć można jednak znamię prawdy, która mogła zachować się drogą tradycji i może stanowić o naszej wiedzy na temat wspomnianej wyżej świętej.

Już samo imię Anna - w języku hebrajskim oznaczało tyle co „łaska”. Stanowiło więc podstawę do tego, by sądzić, iż osoba noszące takie właśnie imię musiała być kimś wyjątkowym. Dom rodzinny św. Anny miał znajdować się w Betlejem. Wyszła za mąż za Galilejczyka - Joachima - pochodzącego z zamożnej i znakomitej rodziny. Mieli stanowić świętą parę kochających się dwojga osób, lecz nie byli pozbawieni problemu jakim miało być długie wyczekiwanie na upragnione dziecię. I jak podają pisma, Joachim - mąż św. Anny udał się pewnego dnia na pustynię i tam przez 40 dni pościł i modlił się, aby uprosić u Pana Boga miłosierdzie dla siebie i swej małżonki. Wtedy miał zjawić się Joachimowi anioł, który oznajmił, że modły zostały wysłuchane, gdyż jego żona Anna da mu dziecię, które stanie się radością całego świata.

Po trzech latach od narodzin córki Anny i Joachima - Maryi, miało dojść do rozstania się rodziców ze swoim dzieckiem. Maryja została oddana do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, pobożnym śpiewaniem i studiowaniem Pisma Świętego. Natomiast według istniejącej tradycji wcześniej miał pożegnać świat Joachim, po nim zaś Anna.

Tych kilka faktów odsączonych od ludowych bajek i zbyt wybujałej fantazji mogło stać się źródłem do rozkwitu kultu św. Anny. W Wilnie znajduje się przepiękny gotycki kościół p.w. św. Anny, o którym miał powiedzieć Napoleon, że byłby on perłą Paryża. Także na ziemiach polskich ku czci św. Anny wystawiono ponad 215 kościołów. Największej czci doznaje św. Anna w Przyborowie koło Częstochowy i na Górze św. Anny koło Opola, gdzie znajduje się figura św. Anny Samotrzeciej, która trzyma na rękach dwoje dzieci: Maryję, której była matką i Pana Jezusa, dla którego była babką. Warto tu podkreślić, iż Góra św. Anny, do której do dziś podążają rzesze pielgrzymów, była przez wiele lat ośrodkiem polskości na Śląsku i ostoją katolicyzmu.

Okazuje się, że postać św. Anny wywiera dość istotny wpływ na polską religijność. W wielu parafiach dzień świętej Anny bywa już tradycyjnie uważany za święto niewiast katolickich. Udziela się wówczas błogosławieństwo matkom. Dość często spotyka się obrazy, przedstawiające św. Annę nauczającą prawd Bożych Maryję Pannę, co może stanowić przykład dla wszystkich matek, które winny być pierwszymi nauczycielkami wiary i chrześcijańskiego sposobu życia swoich dzieci.
Św. Annę wraz ze św. Joachimem wspominać będziemy 26 lipca. Czcząc dziadków Jezusa Chrystusa nie zapominajmy także o naszych dziadkach, którzy dali życie naszym rodzicom. I warto także pamiętać - jak mówi polskie przysłowie związane ze św. Anną - że "od świętej Anki zimne poranki.

ks. Jacek Bąk
Opiekun nr 31

Copyright 2002 KrisPlo