DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa

 Dziś

Spis

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

 

 

 Matka


„Dzisiaj, jak co dzień rano, zerwałaś się do pracy.
Wstajesz tak wcześnie, mamo, o świcie niby ptacy.
Poczekaj - takaś zajęta - odłóż na chwilę robotę,
bo to dziś wielkie święto
Czyś zapomniała o tym...?”

 

Na pewno żadna matka nie zapomina o tym wielkim dla niej święcie, gdzieś w duszy wyczekuje na ciepłe słowo od swych dzieci. Wśród codziennych, nieuniknionych zajęć i trosk, czeka aż usłyszy - poczekaj - przecież dziś Twoje święto, chcę Ci coś powiedzieć, o czym zapominałem tak wiele razy.

Zastanawiam się, jakie jest twoje życie?, jakie jest życie matki?

Najpierw odczuwasz ogromną radość z tego, że przez dziewięć miesięcy nosisz w sobie dziecko, nowe życie. Czujesz pierwsze jego ruchy, marzysz i wyobrażasz sobie, jakie będzie? Po cichu snujesz już dla niego plany na przyszłość, chcesz, aby było szczęśliwe, pragniesz jak najlepiej. Już kochasz je do szaleństwa i wiesz, że z tą miłością pokonasz wszelkie trudności. Czekasz.

Wreszcie urodziłaś, wymarzone szczęście stało się faktem. Usłyszałaś pierwszy krzyk swojego dziecka, zobaczyłaś je. Było najpiękniejsze na świecie, najbardziej kochane przez ciebie. Od początku zdecydowałaś, że zostaniesz jego pielęgniarką i pocieszycielką. Jesteś na każde zawołanie, na każdy, nawet najmniejszy płacz. Nie narzekasz, że wciąż pierzesz, prasujesz, gotujesz, śpiewasz kołysanki i ciągle wpatrujesz się na twarz niemowlęcia. Jesteś matką.

Jak wielkie ogarnęło cię wzruszenie, kiedy po raz pierwszy przespacerowałaś się po pokoju ze swoim największym szczęściem, trzymając je kurczowo za rączkę. I wreszcie rozpłakałaś się, jak nigdy dotąd, ze szczęścia i wzruszenia, gdy z ust twojego dziecka popłynęły słowa - MAMA. Jesteś szczęśliwa.

Później przyszły lata nauki, uczyłaś wszystkiego, myć zęby rano i wieczorem, składać ubrania w kosteczkę, wiązać kokardki przy małych bucikach i paciorka z Aniele Boży na końcu. Razem poznawałaś dodawanie i odejmowanie, wspólnie pisałaś małe wypracowania. Pomagałaś.

Aż w końcu doczekałaś się pierwszych słów - ja sam, dam sobie radę bez ciebie, nie wtrącaj się, wiem lepiej niż ty. Czekałaś na późne powroty, zostawałaś sama, martwiąc się, czy nic się złego nie stało. Znów czekałaś.

Potem już tylko zdawkowe odwiedziny, życzenia z okazji urodzin i imienin. Oficjalne wizyty. Obiady. Bo już samo - twoje dziecko jest matką. Bo już samo musi być dla swoich dzieci źródłem, pociechą, pomocą i ukojeniem. Nadal kochasz.

Poczekaj więc, odpocznij w Twoim Dniu, chcę Ci podziękować za to wszystko, co dla mnie zrobiłaś przez te wszystkie lata i przeprosić, że tak długo nie kazałem Ci usiąść, abyś odpoczęła. Widzisz, mimo całego mojego zabiegania, pamiętam o Tobie i dziękuję.

ks. Jacek Bąk
Opiekun nr 26

Copyright 2002 KrisPlo