|
Obowiązek przyjmowania Komunii świętej został przez prawo kościelne
określony dopiero wówczas, gdy wskutek osłabienia pobożności i
gorliwości wierni zaczęli zaniedbywać korzystanie z Eucharystii.
Z
kolei Sobór Laterański IV ( 1215 r.) postanowił, iż każdy wierny po
osiągnięciu wieku rozeznania powinien co najmniej raz w roku, w
okresie wielkanocnym, przystąpić do Komunii świętej. Tym, którzy
uchylali się od wypełnienia tego obowiązku groziły sankcje karne. Do
najbardziej dokuczliwych zaliczyć należy zakaz wstępu do Kościoła bądź
pozbawienie pogrzebu chrześcijańskiego.
W obecnym sformułowaniu przykazania znajdujemy wyraźne odwołanie się
do Kodeksu Prawa kanonicznego, który mówi, iż każdy wierny po
przyjęciu najświętszej Eucharystii po raz pierwszy, ma obowiązek
przyjmować ją przynajmniej raz w roku. Ten nakaz powinien być
wypełniony w okresie wielkanocnym, chyba że dla słusznej przyczyny,
wypełni się go w innym czasie. W naszej diecezji, dekretem Biskupa
Ordynariusza, zadość omawianemu tu obowiązkowi czyni ten, kto przyjmie
Komunię świętą pomiędzy Środą Popielcową a uroczystością Ciała i Krwi
Pańskiej. Dziś nie ma już przepisu, który nakazywał wiernym przyjąć
Komunię świętą wielkanocną jedynie w swojej parafii, jak tego wymagały
niektóre modlitewniki znane na terenie Polski jeszcze na przełomie XIX
i XX wieku.
W naszych rodzimych warunkach, tradycyjnie urządzane są w parafiach
rekolekcje wielkopostne. W czasie ich trwanie organizowana jest
spowiedź święta, która daje możliwość godnego przystąpienia do Stołu
Eucharystycznego. Jest to więc dostateczna racja, by wypełnić w swoim
życiu treść trzeciego przykazania kościelnego. Mimo to, podobnie jak w
przypadku drugiego przykazania, należy pamiętać, iż Kościół zawarł tu
jedynie minimum, które nie może być traktowane przez nas jako
wystarczająca wykładnia naszego postępowania.
Komunia duchowa
W Liście św. Pawła do Efezjan czytamy, że "kto wierzy i kocha, ten
jest zjednoczony z Chrystusem" (Ef 3, 17) i znajduje się w duchowej
jedności, czyli "komunii" z Nim. Komunia bowiem znaczy - jedność.
Wszystko, co pogłębia wiarę i miłość, umacnia równocześnie jedność z
Chrystusem, np. modlitwa. Ta duchowa jedność z Chrystusem, oparta na
wierze i miłości, pogłębia się przez przystępowanie do Komunii św.
Zdarzają się jednak w życiu sytuacje, które uniemożliwiają dotarcie na
Mszę świętą sprawowaną w kościele, a co za tym idzie i przyjęcie
Komunii świętej. Dzieje się tak na przykład podczas ciężkiej choroby.
Wówczas, jeśli ktoś bardzo pragnie przystąpić do Stołu Pańskiego i
przyjąć Ciało Chrystusa, jego pragnienie jako wyraz wiary i miłości do
Jezusa przyczynia się do pogłębienia duchowej jedności z Nim oraz z
Jego Kościołem. Jest to więc duchowe przyjęcie Komunii świętej wraz z
pełnią jej skutków zbawczych.
Postawa klęcząca czy stojąca?
Przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że pozycja klęcząca jest
spuścizną po epoce feudalizmu. Stąd też wielu chrześcijan chcąc
wyrazić swój szacunek dla Pana (Jezusa Chrystusa Eucharystycznego)
przyjmowało pozycję klęczącą. Jest to więc pozycja tradycyjna i piękna
zarazem. Warto ją kultywować również w dzisiejszych czasach, jeśli
pozwalają na to warunki.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, ze względów teologicznych, aby
przyjmować Komunię świętą na stojąco, ponieważ o wiele ważniejsza jest
w tym przypadku wewnętrzna predyspozycja i pozwolenie, by w nas
działał Chrystus. Więc kiedy przyjmujemy Go do siebie, to konsekwencją
przyjęcia jest miłość, dobroć i tolerancja! Dlatego też nie jest
ważne, w jaki sposób przyjmujemy Komunię świętą, czy to w postawie
klęczącej, czy też w stojącej, czy nawet, w przypadku chorych,
leżącej, czy nawet na rękę. O wiele ważniejsze jest to, że będąc w
stanie łaski uświęcającej pozwalamy, aby Chrystus wypełnił nas swoim
istnieniem. Toteż każdy chrześcijanin powinien raczej dążyć do tego,
by stać się "żywym tabernakulum," to znaczy świadczyć swoim życiem o
prawdziwej miłości do każdego człowieka.
Przeszkody w przystępowaniu do Komunii św.?
Przystępując do Komunii św. powinniśmy wierzyć, że jest to spotkanie z
kochającym Jezusem, Bogiem i człowiekiem, oraz posiadać w sobie życie
Boże, czyli łaskę uświęcającą. Dlatego też spożywać Ciało Pańskie może
tylko człowiek ochrzczony, który nie jest w stanie grzechu
śmiertelnego. Kto ma całkowitą pewność, że dopuścił się takiego
grzechu, powinien najpierw spotkać się z miłosiernym Zbawicielem w
sakramencie pojednania. W pewnych jednak okolicznościach można
przystąpić do Komunii św. pomimo pewności popełnienia grzechu
ciężkiego, o ile się szczerze żałuje. Ma to miejsce wtedy, gdy
przyjęcie Komunii św. byłoby bardzo pożądane, np. ktoś jest na
pogrzebie bliskiej osoby, a nie ma okazji do wyspowiadania się albo
byłoby to wyjątkowo trudne, np. spowiada tylko znajomy kapłan i z tego
względu wyznanie grzechów byłoby zbyt kompromitujące dla kogoś. W
takich wypadkach należy wzbudzić szczery, wypływający z miłości do
Boga żal, połączony z pragnieniem przystąpienia do sakramentu
pojednania przy najbliższej okazji.
Kto robiąc rachunek sumienia, nie umie określić, czy dopuścił się
grzechu ciężkiego, czy też lekkiego, ten może przystąpić do Komunii
św. Powinien jednak szczerze żałować za wszystkie swoje przewinienia i
starać się w jakiś sposób wynagrodzić Bogu i ludziom za wyrządzone
zło, np. przez modlitwę, udzielenie pomocy itp. Zawsze też powinniśmy
przystępować do Komunii św. w poczuciu wielkiej niegodności, gdyż
zbliżamy się do największej Świętości. Równocześnie też mamy zbliżać
się do Jezusa z ogromną radością i wdzięcznością, że pomimo naszych
grzechów nie pogardził nami, podobnie jak i nie wzgardził grzesznikami
i celnikami, z którymi zasiadał do wspólnego stołu za czasów swojego
ziemskiego życia (por. Mt 9,10-13; Łk 19,1-10). Przystępując do
Komunii św., powinniśmy strzec się rutyny i nigdy nie traktować
spotkania z Boskim Gościem jako przykrego obowiązku.
Wreszcie trzeba dodać, że w żadnym wypadku nie należy przystępować do
Komunii świętej w stanie grzechu ciężkiego i zlekceważenia możliwości
przystąpienia do spowiedzi. Jest to świętokradztwo. Katechizm Kościoła
Katolickiego wyjaśnia, że świętokradztwo polega na profanowaniu lub
niegodnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych,
jak również osób, rzeczy i miejsc poświęconych Bogu. Dodaje dalej, iż
świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeśli jest popełnione
przeciw Eucharystii, ponieważ w tym sakramencie jest obecne Ciało
samego Chrystusa.
Bardzo często wierni zadają pytanie, jak długo po spowiedzi można
przyjmować Komunię świętą? Otóż w kontekście tego, co było powiedziane
wyżej, powinniśmy przystępować do Stołu Pańskiego jak najczęściej,
dopóki nie pojawi się w naszym życiu grzech ciężki. Nie chodzi więc tu
o upływ czasu, o z góry zaplanowaną granicę, a jedynie o naszą
wewnętrzną gotowość do godnego przyjęcia Chrystusa w Jego
Eucharystycznej postaci.
ks. Jacek Bąk
Opiekun nr 1 (121) 2002
|