DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa Niemy krzyk

 Dziś

Spis

Domowa
W górę
Odnaleźć sens życia
Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?
Umiłowali krzyż
Niemy krzyk
Zwyciężył naśladując Pana
Kronika Diecezji

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Historia walki o każde poczęte życie w wolnej Polsce

Niemy krzyk

--------- Joanna Walczak ---------

    - Bezimienne, pozbawione prawa do życia, wyrzucone poza nawias prawa – dziecko poczęte – nadal jest człowiekiem. Gdy prawo odmówi mu swej ochrony, pozostanie mu tylko niemy krzyk – mówiła w Senacie senator Alicja Grześkowiak 3 października 1996 roku, wnosząc jednocześnie o odrzucenie ustawy aborcyjnej w imieniu swoim, klubu NSZZ „Solidarność” oraz ponad 3 milionów osób, które złożyły swój protest.

    Batalia o życie nienarodzonych Polaków rozpoczęła się już w roku 1993. Zaangażowane w walkę o prawo do życia Polska Federacja Ruchów Obrońców Życia oraz katolicka rozgłośnia Radio Maryja rozpoczęły wówczas działania polegające na uświadomieniu społeczeństwu konieczności zmiany zbrodniczego ustawodawstwa, które dopuszczało bezkarne pozbawianie życia dzieci w łonach matek.
   Przyjęcie przez Sejm RP kompromisowej ustawy „O planowaniu rodziny” z 7 stycznia 1993 roku, w środowiskach obrońców życia wywołało mieszane odczucia. Z jednej strony znacznie ograniczała ona dopuszczalność aborcji, co cieszyło obrońców, z drugiej jednak strony wprowadzone w ostatniej chwili przez Sejm poprawki wyłączały z pod prawnej ochrony dzieci chore, poczęte w wyniku gwałtu i te, których istnienie mogłoby pogorszyć zdrowie matki, budziło sprzeciw wobec wprowadzonej ustawy. W oficjalnym stanowisku obrońcy życia wyrazili „umiarkowane zadowolenie” z przyjęcia ustawy i opowiedziały się za jej podpisaniem przez Prezydenta RP.
   Ustawa stała się przedmiotem ataków środowisk lewicowych i liberalnych, a jej nowelizacja propagująca aborcję na żądanie była jedną z pierwszych inicjatyw ustawodawczych nowego, lewicowego Sejmu w roku 1994. W tej sytuacji celem obrońców stała się obrona obowiązującej ustawy oraz egzekwowanie jej zapisów, jednak po zwycięstwie Aleksandra Kwaśniewskiego w wyborach prezydenckich w 1995 roku ostatnia przeszkoda do wprowadzenia aborcji na żądanie została przez lewicę pokonana.

Batalia o życie
   Rok 1996 jest najbardziej dramatycznym czasem pod względem zmagań o prawną ochronę dziecka poczętego. W czasie poszczególnych głosowań nad przyjęciem ustawy odprawiane są Msze św., organizowane marsze opowiadające się za obroną życia. Duże znaczenie dla powodzenia akcji ma poparcie ze strony Kościoła.
   Polski parlament 30 sierpnia 1996 roku przyjmuje ustawę, która legalizuje tzw. aborcję z przyczyn społecznych, czyli zabójstwo dziecka w łonie matki na żądanie. Jednocześnie wprowadza ona obowiązkową edukację seksualną w szkole oraz dotacje do antykoncepcji. Wszystko to z budżetu państwa, czyli z kieszeni podatników. - W rozumieniu ustawy dziecko jest większym zagrożeniem niż rak, choroby serca, cukrzyca, żółtaczka i wiele innych chorób, na których leczenie państwo nie daje takiego wsparcia – mówi z rozgoryczeniem senator Barbara Łękawa na posiedzeniu Senatu 3 października 1996 roku.
   Swoje wielkie ubolewanie z powodu przyjęcia ustawy wyraża Ojciec Święty Jan Paweł II. Wypowiada wówczas słowa, które rok później powtórzy na kaliskiej ziemi: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.
   Ustawa przechodzi pod obrady Senatu. W dniu głosowania liczba nadesłanych protestów przekracza 2 miliony.

Niezwykłe marsze
   Do Polaków swój list kieruje Matka Teresa z Kalkuty. – Najbezpieczniejszym miejscem na świecie powinno być łono matki, gdzie dziecko jest najsłabsze i najbardziej bezradne. W pełni zaufania całkowicie zdane na matkę. Apeluję…, abyście wybrali życie, zgodnie z wolą Bożą – pisze bł. Matka Teresa.
   Naród wyraża swój sprzeciw na kilka sposobów, przesyłając m.in. swój pisemny sprzeciw na ręce senator Alicji Grześkowiak. Drugim widocznym elementem masowego sprzeciwu są odbywające się w całym kraju marsze życia, konferencje prasowe, sympozja.
   Kulminacją wysiłków obrońców życia są zorganizowane przez obrońców bezprecedensowe Narodowe Marsze w Obronie Życia, z których w pierwszym, mającym miejsce w dniu senackiej debaty 3 października 1996 roku, bierze udział około 20.000 (wg niektórych źródeł nawet 50.000) uczestników, a w drugim, który odbył się 23 października tegoż roku około 100.000 osób. Odbywają się one w dużej mierze dzięki zaangażowaniu w akcję Radia Maryja. Senat większością głosów odrzuca ustawę w całości. Po transmisji debaty senackiej w Polsce wzrasta liczba protestów. Uchwała zaś wraca pod obrady Sejmu. Ten jednak w czasie głosowania odrzuca veto Senatu. Brakuje dziewięciu głosów, by obronić życie…
 

Dalsza walka
  
Prezydent 20 listopada 1996 roku podpisuje ustawę. W ciągu trzydziestu dni parlamentarzyści prawicy składają do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o niezgodność ustawy z Konstytucją RP. Obradujący 27 i 28 maja Trybunał Konstytucyjny stwierdza, iż życie ludzkie jest wartością chronioną konstytucją od chwili poczęcia, a nowelizacja jest w wielu punktach niezgodna z Konstytucją. Ta historyczna decyzja przyjęta zostaje z nadzieją i radością ludzi prawego sumienia w Polsce i poza jej granicami. Wywołuje to oczywiste oburzenie i gniew zwolenników aborcji.
   Ostatecznie dzięki decyzji Trybunału obrońcy życia w większości osiągają swój cel, tzn. konstytucyjne ograniczenie możliwości dokonania aborcji. Pozostają jednak zapisy o możliwości jej wykonania, gdy: ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 styczni 1993 roku).
Batalia trwa nadal… Obecnie w parlamentarnym środowisku obrońców życia trwają dyskusje dotyczące wzmocnienia w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapisu o prawnej ochronie życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Walczą o całkowity zakaz aborcji. O obronę każdego poczętego dziecka.
   W numerze 20(218)06 naszego pisma przedstawiliśmy stanowisko księdza biskupa ordynariusza Stanisława Napierały w pełni popierające starania, aby „w Konstytucji naszego Państwa zagwarantować w pełni każdemu człowiekowi prawo do ochrony życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci”.
Oprac. Joanna Walczak
na podst. książki „Głośmy Ewangelię Życia” oraz materiałów z internetowej strony www.prolife.pl

 

 

       
       
       
 
Poprzednia Domowa Następna

Copyright 2006 JoWaL