|
W Konstytucji o liturgii w
numerze 103 czytamy: „Kościół Święty ze szczególną miłością oddaje
cześć Najświętszej Matce Bożej Maryi, która nierozerwalnym węzłem
związana jest ze zbawczym dziełem Swojego Syna. W Niej Kościół podziwia
i wysławia owoc Odkupienia i jakby w przeczystym obrazie z radością
ogląda to, czym cały pragnie i spodziewa się być”.

Maryja jako Matka uczestniczyła w całym życiu Jezusa
Chrystusa i dlatego doznaje w Kościele szczególnej czci. Od
najdawniejszych czasów czczona jest jako Boża Rodzicielka, a pod Jej
obronę uciekają się w przeciwnościach i potrzebach wierni wszystkich
wieków. Cześć wobec Maryi jest zawsze żywa w Kościele, bowiem wierzący
wiedzą, że ten, kto czci Maryję, głębiej poznaje Jezusa i wierniej
idzie drogą przez Niego wskazaną. Sobór Watykański II bardzo zachęca
wszystkich do popierania liturgicznego kultu Maryi.
Życie Maryi związane było ze wszystkimi zbawczymi tajemnicami swojego
Syna i dlatego jej kult przybiera różne formy i treści. Jedna z
najbardziej rozpowszechnionych form kultu maryjnego związana jest z jej
współcierpieniem i współuczestnictwie w męce Jezusa Chrystusa.
Zjednoczenie Maryi z tajemnicą cierpienia Jezusa Chrystusa rozpoczęło
się już w chwili zwiastowania, kiedy jej zgoda na całkowite przyjęcie i
zrealizowanie woli Bożej oznaczało także zgodę na przyjęcie cierpienia.
Choć w Ewangeliach nie znajdujemy wielu epizodów wskazujących na
obecność Maryi, to jednak bardzo wyraźnie widzimy ją w chwili męki i
śmierci Jezusa. Ewangeliczne świadectwa oraz żywa wiara ludu stały się
podstawą do rozwoju kultu Matki Bożej Bolesnej.
Święto Matki Bożej Bolesnej
Kult ten na przestrzeni wieków przyjmował różne formy. Obecny był w
modlitwie, literaturze, kulturze i sztuce. Od najdawniejszych czasów
chrześcijanie śpiewali przepiękny hymn „Stabat Mater dolorosa” - „Stała
Matka boleściwa” oraz rozważali tajemnicę „siedmiu boleści Maryi”.
Oprócz tego malarze i rzeźbiarze bardzo często z wielkim namaszczeniem
przedstawiali Maryję trzymającą na swych kolanach ukrzyżowanego
Chrystusa. Szczególnego znaczenia kult ten nabrał w chwili ustanowienia
specjalnego święta poświęconego Matce Bożej Bolesnej.
Nabożeństwo do Matki Bożej Bolesnej rodzi się w średniowieczu i
rozszerza się głównie w Niemczech. Prowincjonalny synod w Kolonii w
1423 roku ustanawia święto o tej treści wyznaczając je na trzeci piątek
po Wielkanocy. Kult Matki Bożej Bolesnej doskonale odpowiadał
pobożności tego okresu. W średniowieczu wyrażał się w licznych formach
liturgicznych i ludowych. W 1721 roku papież Benedykt XIII święto to
nazwał świętem Siedmiu Boleści Matki Bożej i rozciągnął je na cały
Kościół, wyznaczając na jego obchód piątek przed Niedzielą Palmową.
Równolegle z tym świętem rozwijało się podobne w zakonie Serwitów,
które od 1667 roku obchodzone było w trzecią niedzielę września.
Wrześniowe święto ku czci Matki Bożej Bolesnej wprowadził w całym
Kościele papież Pius VII w 1814 roku jako dziękczynienie za szczęśliwy
powrót z uwięzienia napoleońskiego. Natomiast papież Pius IX w 1913
roku wyznaczył 15 września jako dzień obchodzenia tego święta. W ten
sposób powiązał je w jakiś sposób z obchodzonym dzień wcześniej świętem
Podwyższenia Krzyża. Do czasu reformy Kalendarza Rzymskiego obydwa
święta współistniały ze sobą, obecnie zaś obchodzone jest tylko święto
Matki Bożej Bolesnej 15 września.
Teksty liturgiczne i biblijne tego święta ukazują Maryję, Matkę
Bolesną, stojącą pod krzyżem Jezusa Chrystusa. Maryja trwała w
zjednoczeniu ze swoim Synem aż do krzyża, pod którym stanęła zgodnie z
Bożym zamiarem. Tu spełniło się proroctwo starca Symeona: A Twoją duszę
miecz przeniknie (Łk 2,35). Maryja głęboko współcierpiała z Jezusem i
złączyła się macierzyńskim sercem z Jego ofiarą. Poprzez ofiarowanie
Jezusa w świątyni i obecność pod krzyżem Maryja przez wiarę, nadzieję i
miłość w szczególny sposób współpracowała z dziełem Zbawiciela.
W mszalnej modlitwie ze święta prosimy Boga, aby cały Kościół,
czyli wszyscy mający udział przez chrzest w ofierze krzyżowej Jezusa,
tak jak Maryja uczestniczyli w męce Chrystusa i w ten sposób zasłużyli
na udział w Jego zmartwychwstaniu. Dla chrześcijanina, odkupionego
przez krzyż Chrystusa jest to wezwanie, aby każdego dnia umierać dla
grzechu i rodzić się do nowego życia. To wezwanie do wiary, nadziei i
miłości. Dlatego stojąc pod krzyżem wraz z Maryją, Bolesną Matką,
możemy się radować, bo w taki sposób stajemy się uczestnikami zbawczych
cierpień Chrystusa. Trzeba jednak nieustannie dopełniać cierpień
Chrystusa dla dobra Jego i Ciała, czyli Kościoła, dlatego w modlitwie
po Komunii prosimy pokornie, aby przyjęty sakrament Eucharystii
uzdolnił nas do wypełnienia takiej misji.
|