|
Szczególnym bogactwem naszej diecezji są aż cztery żeńskie zakony
klauzurowe, co jest swoistym ewenementem w skali europejskiej. Jednym z
nich są Mniszki Kamedułki w Złoczewie.
Po W
chwili obecnej w klasztorze przebywają 23 siostry. Trzynaście jest po
ślubach wieczystych, pozostałe - pięć postulantek i pięć profesek
czasowych - uczestniczą w formacji czasowej. W roku ubiegłym trzy
siostry złożyły śluby wieczyste.
Francuskie korzenie
Historia mniszek kamedułek w Złoczewie rozpoczyna się w okresie
międzywojennym w klasztorze w ... La Seyne - sur - Mer na francuskim
Lazurowym Wybrzeżu. W latach 1935 - 1938 wstąpiło tam pięć Polek. Jedna
z nich Jadwiga Szukiełojć, późniejsza matka Gemma Elija od
Niepokalanego Poczęcia N.M.P. zapragnęła sprowadzić kamedułki do
Polski, do Wilna. Wojna przerwała te plany. Wrócono do nich po jej
zakończeniu. Po licznych staraniach siostry w 1949 osiadły w Złoczewie,
w klasztorze pobernardyńskim. Pierwszą przełożoną została matka Gemma
Elija Szukiełojć. Od samego początku zaakceptowano je, otaczając
serdeczną pomocą i życzliwością.
Pustelnia i pokuta
Zakon
ma charakter pustelniczo - pokutny. Charakter pustelniczy - mimo, że
siostry mieszkają wśród ludzi, na obrzeżach miasta - zachowany jest w
ramach klauzury. Przede wszystkim wspólnota jest odizolowana od świata
murem. Ale jest to symboliczna izolacja - objaśnia matka przełożona
Weronika Sowulewska - gdyż siostry cały czas żyją problemami ludzi i
świata, polecając je Bogu w modlitwie. Ponadto charakter pustelniczy
realizuje się we wspólnocie w ten sposób, że każda siostra ma swoją
celę. Prace z reguły wykonywane są w samotności, choć siostry żyją we
wspólnocie (nie mają domków pustelniczych). Wspólnie są spożywane
posiłki, odmawiana jest modlitwa i wykonywana jest część prac, którym
towarzyszy milczenie.
Charakter pokutny natomiast wyraża się w tym, że każdą chwilę życia,
każdy trud mniszki oddają Bogu. Siostry kamedułki przyjęły
benedyktyńskie hasło „Ora et labora”. - Wszystko co robimy staramy się
uczynić modlitwą - mówi siostra Weronika. W dokumentach Kościoła możemy
wyczytać, że powołaniem klasztoru klauzurowego jest dawanie świadectwa
o Bogu, który jest obecny w świecie. - Odczuwamy, że ludzie coraz
bardziej potrzebują takiego świadectwa - mówi siostra Weronika. -
Piszą, telefonują, proszą o modlitwę. Ciekawe, że Pan Bóg wysłuchuje
tych próśb. Nie wiemy czy to sprawia wiara ludzka czy nasza modlitwa,
ale tak jest - dodaje siostra Weronika.
Droga do ślubów wieczystych
Droga do ślubów wieczystych prowadzi przez pięcioletnią formację.
Niekiedy zaczyna się ona od osobistego kontaktu. - Kandydatki
przyjeżdżają i poznajemy się - tłumaczy siostra Weronika.
Zainteresowana może na próbę spędzić miesiąc we wspólnocie. Najczęściej
jednak chętne wstępują bez tej próby i rozpoczynają miesiąc
aspirantury. W tym czasie siostra chodzi w stroju świeckim. Po tym
okresie rozpoczyna się postulat, który trwa rok. Coraz częściej się
zdarza, że jest przedłużany. Następnym etapem jest nowicjat. Również
trwa rok. Po nowicjacie siostry składają pierwsze śluby czasowe na
okres trzech lat. Cały okres formacji kończy się ślubami wieczystymi.
Siostry kamedułki składają ich pięć: czystości, posłuszeństwa, ubóstwa
oraz dwa śluby typowo monastyczne - stałości miejsca i przemiany
obyczajów (czyli ciągłej troski o rozwój wewnętrzny, duchowy). - Do tej
pory czas ten wystarczał na podjęcie ostatecznej decyzji, dzisiaj już
coraz częściej niestety nie - objaśnia siostra Weronika.
Modlitwa i praca
Dzień siostry zaczynają o 5.30. Pół godziny później gromadzą się na
wspólnej modlitwie. Odmawiają Godzinę Czytań i Jutrznię. O godzinie
7.00 uczestniczą we Mszy św. Po niej trwają na dziękczynieniu. O 8.00
jest śniadanie. Później do 11.30 praca. W samo południe kamedułki
odmawiają Modlitwę w ciągu dnia oraz Koronkę do miłosierdzia Bożego.
Następnie jest obiad, po nim różaniec i godzina czasu wolnego. - Nieraz
siostry wykorzystują go na modlitwę indywidualną - dodaje moja
rozmówczyni. Później znowu praca do godziny 17.00 i o 17.30 Nieszpory,
po których jest kolacja. Czas po kolacji siostry poświęcają na Lectio
Divina, czyli lekturę Biblii. Na zakończenie dnia odmawiana jest
Kompleta. Po niej jest czas wolny i obowiązuje całkowite milczenie.
Ponadto w ciągu dnia każda siostra jest zobowiązana do godziny adoracji
Najświętszego Sakramentu. W piątki kamedułki odprawiają Drogę Krzyżową.
Oprócz modlitwy siostry także pracują. Do tej pory utrzymywały się z
pola i ogrodu, co dziś już nie wystarcza. Pole jest dalej uprawiane,
ale nie przynosi dochodu. Siostry trochę haftują i malują. Ale nie mają
jakieś specjalizacji. - Liczymy na dobroczynność ludzi - mówi siostra.
- Często babcie, które same wiele nie mają odejmują sobie od ust i nam
dają - dodaje.
Dla wszystkich, którzy pragną poznać duchowość kamedułek, wyciszyć się,
wspólnie pomodlić, odprawić rekolekcje siostry otworzyły dom
rekolekcyjny, który dysponuje 30 miejscami. W sierpniu ubiegłego roku
poświęcił go ksiądz biskup ordynariusz Stanisław Napierała. Siostry
pragną, by miał on charakter pustelni. Skorzystać z niego może każdy,
zarówno osoby indywidualne jak i grupy.
ks. Krystian Szenowski
|
Na terenie naszej diecezji znajdują się cztery żeńskie zgromadzenia
zakonne klazurowe: karmelitanki w Kaliszu-Niedźwiadach, kamedułki w
Złoczewie, klaryski w Kaliszu i klaryski-kapucynki w Ostrowie
Wielkopolskim. |
|