DomowaSzukajDomowa

                              

Ustaw stronę redakcji Opiekuna jako domową. Dodaj stronę  redakcji Opiekuna do "Ulubionych". Prześlij adres tej strony znajomym. Napisz do nas. Wydrukuj.
 Opiekun edycja internetowa Tekst_2_175

 Dziś

Spis

Domowa
W górę
Tekst_1_175
Tekst_2_175
Tekst_3_175
Tekst_4_175
Tekst_5_175
Tekst_6_175
Tekst_7_175

Piszą u nas
Pod naszym patronatem
Rekolekcje z Opiekunem
Diecezja w Internecie

Jubileusz 50-lecia I Komunii św.
Więź z Jezusem Eucharystycznym

- W ostatnich latach, gdy podczas odwiedzin grobów rodzinnych na chełmckim cmentarzu spotykałam znajome osoby, pojawiły się wspomnienia i refleksje o przeszłości. Tak zrodził się pomysł, aby zorganizować uroczyste spotkanie z okazji 50. rocznicy I Komunii Świętej - mówi Anna Urbanowska, pomysłodawczyni i jedna z głównych organizatorów niecodziennego spotkania rocznicowego.
 

Po Spotkanie jubileuszowe odbyło się 11 lipca 2004 roku w kościele pw. Narodzenia NMP w Chełmcach (dek. opatówkowski). Jego pomysł zrodził się na cmentarzu przy jesiennym sprzątaniu grobów. - Spotykałam tam znajome twarze, początkowo było nieśmiałe dzień dobry, przypominanie skąd my się właściwie znamy - mówi pani Anna. Po pewnym czasie uświadomiliśmy sobie, że z I Komunii św.. Coraz częściej zaczęliśmy mówić, że musimy się spotkać. Te „rozmowy” trwały przez 3 lata. Szczególnie nasilały się w okresie Wszystkich Świętych. Dopiero na wiosnę ubiegłego roku przy porządkowaniu grobów ukonkretniono plany. - W międzyczasie wyliczyliśmy sobie, że to jest okrągła, złota rocznica - wspomina pani Anna. Ze wzruszeniem mówi, że to pomysł z góry, ale przeniesiony troszeczkę z modnych w ostatnich latach spotkań absolwenckich, w których sama uczestniczy.

Trudne przygotowania

Pani Anna nie została ze swym pomysłem sama. Jako pierwsza wspomogła ją Marianna Paszkowska z domu Karolak z Bałdonia. Pomysł spotkania zrodził się właśnie przy grobie jej synka. Potem dołączyły jeszcze dwie koleżanki, Wiesława Strippel z domu Juszczak i Kazimiera Bartczak z domu Tułacz. To był zaczyn. Adresy i kontakty pozostałych „jubilatów” każda zdobywała we własnym zakresie. Wspomógł je także proboszcz ksiądz kanonik Józef Kwiatkowski, który o spotkaniu mówił w ogłoszeniach duszpasterskich.

Po wstępnych rozmowach sondażowych okazało się jednak, że z pomysłu chyba nic nie będzie. Ktoś mówił, że nie ma pieniędzy, drugi wyśmiewał „a jak to, w wianuszkach pójdziecie?”, a jeszcze inny „a po co to w ogóle?”. Przyszła chwila zwątpienia. - Pytałyśmy same siebie: To co, może nie robimy, bo ludzie tak różnie reagują - wspomina pani Urbanowska. - Z Kazimierą Tułacz byłyśmy jednak stanowcze. Jeżeli powiedziałyśmy, że będzie rocznicowa Msza św. i myśmy były tym zaczynem, to wytrwajmy w tym postanowieniu - wspomina pani Anna. - Nikt z nas nie zrobiłby nic w pojedynkę. Do tego musi być pewna grupa, i dobrze jeśli gromadzi się ona wokół Eucharystii - podsumowuje pomysłodawczyni.

50 lat minęło

W ostatnich dniach przed uroczystością coraz więcej osób zgłaszało chęć uczestnictwa w obchodach. 11 lipca o godzinie 15.00 w Godzinie Miłosierdzia wszyscy spotkali się najpierw w Saczynie przy krzyżu - obelisku upamiętniającym bł. Franciszka Stryjasa (który podczas wojny za przygotowywanie dzieci do I Komunii św. poniósł śmierć męczeńską), a potem przy grobach swych bliskich. O godzinie 16.00 w kościele w Chełmcach odprawiona została uroczysta Msza św., której przewodniczył ks. kanonik Józef Kwiatkowski, a po niej odbyło się spotkanie towarzyskie. - Ksiądz proboszcz przerósł nasze wyobrażenia. Potraktował naszą grupę jak dzieci rocznicowe. Zebrał nas przy plebani, tam przybył do nas procesjonalnie z krzyżem, ministrantami i poprowadził do kościoła - wspomina pani Urbanowska.

Na uroczystość „jubilaci” przybyli z rodzinami, z dziećmi, wnukami, ale i z żyjącymi rodzicami. - Ja przybyłam z 93-letnią mamą. W końcowej części uroczystości na ręce mojej żyjącej mamy jako reprezentantki pokolenia rodziców, którzy zanieśli nas jako nieświadome dzieci do sakramentu chrztu św. i doprowadzili do I Komunii św., złożyłam kwiaty i ucałowałam dłonie - wspomina pani Anna. W sumie z grupy pięćdziesięciorga dzieci pierwszokomunijnych po 50 latach na uroczystość przybyło 19 osób (14 kobiet i 5 mężczyzn) wraz z rodzinami. Uroczystość grą uświetniła Orkiestra Straży Pożarnej z Chełmc prowadzona przez dra Ryszarda Krzemińskiego.

W spotkaniu uczestniczyła także siostra Bożena Anna Flak, asystentka przełożonej generalnej sióstr nazaretanek, pochodząca z Saczyna (parafia Chełmce). Po uroczystościach powiedziała, że „radość z powodu tego jubileuszu poniesie się ze Wzgórza Radości w Chełmcach do Rzymu, bo chociaż bywała w różnych miejscach na świecie i na różnych jubileuszach to z takim spotkała się po raz pierwszy, a zasługuje on na upowszechnienie i naśladowanie”.

Pogłębienie więzi z Chrystusem Eucharystycznym

- Dlaczego warto coś takiego robić - pytam panią Urbanowską. - W dzisiejszych czasach obchodzi się wiele rocznic, które wydają się być ważne, a zapomina o tych naprawdę ważnych. Obchody 50. rocznicy I Komunii św. są szansą do obchodzenia czegoś naprawdę ważnego. Potwierdzają to doznania osobiste organizatorów i głosy uczestników - mówi pani Anna. - Przypadkowe spotkania kończą się rozmową, że było to coś niezwykłego, co wpłynęło na ich życie duchowe, na pogłębienie więzi z Jezusem Eucharystycznym. Dla wielu dodatkowo piękna oprawa rocznicy była sięgnięciem w głąb swego wnętrza. Przypuszczam, że ta uroczystość obudziła potrzebę głębszego poszukiwania Boga - dodaje.

Oprócz przeżyć duchowych - uważa moja rozmówczyni - jest też aspekt czysto ludzki, towarzyski, koleżeński. - Po Mszy św. spotkaliśmy się przy herbacie i słodyczach. To był czas spotkań po latach, rozmów, odświeżenia koleżeństwa, które się gdzieś przez lata zgubiło. Niektórzy już się odwiedzali w domach - komentuje pani Anna.

Joanna Walczak

 
Poprzednia Domowa Następna

Copyright 2003/04 KrisPlo